- Co to, do diabła? Już głośniej się nie da? I kto to w ogóle jest? .

Zagapiłam się na niego z otwartymi ustami.. – I co, sądzicie, że to wystarczająca motywacja? – zapytałam. – Eric odrzucił ją. A ona go pożąda, chce przejąć jego interesy i sprzedać jego krew.. - O mnie się nie martw. Mam już dość kobiecej troski jak na jeden dzień.. Ich życiowych partnerek. I nie wiedziała, jak jest silna.. Raven poruszyła się, odwróciła głowę, żeby ułatwić mu dostęp, dłonie zanurzyła w jego. Oni woleli Bayou. Tylko Jane była naszym "mieszkańcem", odkąd umarł stary Willie Chenier.. Ivy zesztywniała i wbiła we mnie zimne spojrzenie. Na widok kipiącej w nim nienawiści słowa zamarły mi w gardle..