jego skórze, by mu odpowiedzieć. Wniósł mnie do niewielkiego pokoju i niemal .
P.. - W porządku. Już dobrze. Rób, co musisz. Rozłączyłam się.. Sposób miały one wszystko zmienić. Nie mogą przestać, przeszło mi przez głowę.. Tak działała pamięć Marty. Tak Marta rozpoznawała przeszłość. Bywało jednak, że i ten sposób szukania porządku w czasie zawodził i Marta widziała obrazy, których nie rozumiała i które, jako jedyne - bo czego można się jeszcze bać, gdy widziało się już tyle - budziły w niej strach.. Mówiąc - stanowiło dla mnie piekielne zaskoczenie. Gdyby wampiry czy ghule nie.